KARMIĘ PIERSIĄ KONIECZNIE, GDY CHORUJEMY

Nie wiem, jak Wam, ale mnie nie powiedzieli tego nawet w szkole rodzenia – czy karmić piersią, gdy dziecko zachoruje? A gdy ja zachoruję? Odpowiedź to 2 x TAK!
Bardzo ważna kwestia w trwającym zimowo-wirusowym sezonie.
 
W zasadzie nie może być nic lepszego dla dziecka niż pokarm mamy i sam akt karmienia, kiedy ono źle się czuje.
Jak myślicie, czemu tak wiele dzieci w chorobie w zasadzie przestaje jeść pokarmy stałe i chce tylko piersi? 😉 To ich wewnętrzna mądrość i instynkt 😍
Mleko mamy w chorobie nie tylko świetnie poi i odżywia – zawarte w nim składniki odżywcze są najłatwiejsze do przyswojenia dla dziecka, ale też pomaga zwalczać infekcję, bo zawiera odpowiednie przeciwciała.
A przytulenie do mamy koi, zmniejsza ból i stres, pomaga zasnąć i odpocząć.
 
Jeśli chodzi o chorujące mamy, to bardzo niewiele chorób możemy przekazać dziecku z mlekiem. I zazwyczaj, jeśli zarażamy dziecko, to przez dotyk, buziaczki czy kichanie, a nie poprzez pierś.
Jest też cała gama leków, które możemy przyjmować i bezpiecznie karmić. Pomocny link znajdziecie tu: https://blog.karmiecie.pl/2017/07/01/przyjmowanie-lekow-a-laktacja/
Bardzo skrótowo – bo ten wpis jest o tym, kiedy karmić 😉 – przyjmuje się, że karmienie piersią jest niewskazane w czasie chemioterapii, radioterapii oraz gdy mama jest zarażona HIV czy HCV.
 
To wszystko oznacza, że gdy chorujemy – dziecko lub ja, to nadal karmię piersią. Bo #KarmięŚwiadomie !

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *