KARMIĘ SWOBODNIE WSZĘDZIE

Karmię piersią nie tylko świadomie, ale też w pełni swobodnie, czyli tam, gdzie moje dziecko poczuje się głodne.

Jeśli moje dziecko płacze z głodu podczas zakupów – usiądę gdzieś lub stanę i je nakarmię.
Jeśli płacze w parku, usiądę na ławce i je nakarmię.
Jeśli jest głodne w kawiarni, dostanie pierś w kawiarni.

Priorytetem dla mnie jest to, żeby znaleźć miejsce, w którym moje dziecko spokojnie się naje – jeśli woli ciszę, poszukam zacisznego miejsca, jeśli nic mu nie przeszkadza – nakarmię je gdziekolwiek, gdzie będzie mi wygodnie. Nie jest dla mnie priorytetem to, by się kryć czy chować, bo nie ma ku temu żadnego powodu.

Ubieram się tak, jak najbardziej lubię i też tak, by było mi łatwo karmić. Czasem czuję, że wolę się zasłonić – zazwyczaj mam przy sobie tetrową pieluszkę lub jakąś chustkę i wtedy jej używam. Czasem tego nie robię, zresztą nie zawsze da się zapanować nad tym, co „widać” – dziecko może się gwałtownie oderwać od piersi lub poruszyć rączką i podnieść mi całą bluzkę, może zawiać wiatr. Tak to jest.

A jeśli komuś przeszkadza, że w „miejscu publicznym” wykonuję najbardziej naturalną czynność na świecie, to niech po prostu nie patrzy!

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *