O CZYM MYŚLISZ, KIEDY KARMISZ?

Myślisz: „Niech wreszcie zaśnie!”? A może o „niebieskich migdałach”? 😉

Ostatnio pisałam Wam o tym, że według ostrożnych szacunków w pierwszym roku życia malucha, którego karmicie piersią (zgodnie z zasadami sztuki – na żądanie), spędzicie na karmieniu spokojnie jakieś 75 dni x 24 godziny, czyli 2,5 miesiąca Waszego życia. Pierwsze, często dłuugie godziny, spędzicie na nauce karmienia, na bezbrzeżnych zachwytach nad nowym człowiekiem, który właśnie wylądował w Waszym życiu, na wspominaniu porodu, na przyglądaniu się Maluszkowi z najbliższymi, na błogiej kontemplacji i na upragnionym odpoczynku bez ruchu (jeśli karmienie będziecie mieć już opanowane i dziecko też 😉 ).

Kiedy karmię piersią, to…

Ale co robić potem w czasie karmienia? – kiedy karmienie stanie się łatwe jak oddychanie i instynktownie/odruchowo będziecie się w karmieniu łączyć z dzieckiem w jeden organizm? Będzie bliskość, bezpieczeństwo, przytulanie, ale poczujecie, że fajnie by było coś porobić w tym czasie dla siebie, albo choć dla innych? Albo kiedy nie będzie innej opcji, jak połączyć karmienie z ogarnianiem rzeczywistości? (Pisałam o tym np. TU – jak to bywa, gdy karmicie swoje drugie lub kolejne dziecko).

Wydaje mi się, że bardzo dużo zależy od podejścia do karmienia. Co innego będzie, gdy nastawicie się na „celebrację”: zawsze siadam w fotelu, może przyciemniam światło, podpieram wygodnie nogi i bezwzględnie się nie ruszam; a co innego, gdy nastawicie się na „efekt”: najedzone dziecko to szczęśliwe dziecko – jeśli jest głodne, to i tak sobie poradzi i się naje, a że ugotuję w tym czasie zupę, bo maluch zje będąc w chuście, to tylko lepiej 😉 Do żadnego podejścia nie namawiam, szczególnie, że jedne dzieci mogą woleć spokój w trakcie karmienia, a inne będą woleć efekt 😉 – namawiam tylko do jak najwygodniejszego dla mamy karmienia w nocy.

Karmienie nocne

O co chodzi i dlaczego? Chodzi o to, że w nocy najbardziej lubimy (i potrzebujemy!) spać. Dlatego karmienie jak najbardziej zbliżone do spania oraz karmienie się jak najbardziej zbliżone do spania wydaje mi się lepszym wyborem niż wstawanie do dziecka, zapalanie lampki, siadanie z dzieckiem, karmienie, a potem (często na raty) odkładanie go do łóżeczka. Namawiam zatem do spania z maluszkiem (na jednym łóżku lub z dzieckiem śpiącym na dostawce obok łóżka rodziców), aby wystarczyło się do dziecka odwrócić, ewentualnie ułożyć/podeprzeć je na boczku (w zależności od wieku dziecka) i nakarmić niemal nie przerywając snu – własnego ani dziecka. Gdy mama i dziecko się synchronizują, nocne karmienia przebiegają niemal niezauważalnie i czasem nawet trudno policzyć, ile dokładnie ich było. Są też dane mówiące o tym, że dzieci śpiące obok rodziców śpią spokojniej. Choć są też dane mówiące, że dzieci śpiące obok mamy częściej budzą się w nocy na karmienie… 😉

Zatem jeśli karmicie w nocy, to możecie w tym czasie spać. I to jest zasadniczo bardzo dobra opcja. Zazwyczaj w nocy karmimy, by uśpić, nie chcąc interakcji z dzieckiem i chcąc, by zasnęło.

A jeśli Wam nie chce się spać lub jest za wcześnie – możecie spokojnie poczytać (gdy lubicie czytać, to polecam elektroniczne czytniki, które pozwalają czytać przy zgaszonym świetle; warto to rozważyć szczególnie, jeśli będziecie mieć „baby shower”), „pobyć z telefonem” – obejrzeć serial czy posłuchać muzyki. Dla ambitnych – pouczyć się tego, czego właśnie chcecie się nauczyć, w tym podszkolić się jako rodzic, czytając mądre książki lub blogi 😉 .

Karmienie w ciągu dnia

Dzięki temu, że ciepłe mleko jest zawsze z Wami i że do karmienia piersią nie potrzeba żadnego sprzętu, choć np. można karmić maluszka w chuście (a większe dziecko w nosidle), to karmiąc piersią możecie rozmawiać przez telefon, być na zakupach lub na spacerze (np. ze starszym dzieckiem lub z psem), gotować, robić sobie maseczkę, układać z pozostałymi dziećmi układankę, prasować (prasować? yyy, chyba się zagalopowałam, to nie ja), pić kawę, pracować przy komputerze itp.

Możecie być w kawiarni, w muzeum, u lekarza, u koleżanki, w tramwaju lub na gordonkach.

Moim zdaniem, kiedy karmicie piersią w ciągu dnia, możecie robić to, co Wam się żywnie podoba i to nie tylko w czasie karmienia, ale w ogóle (niestety według zasady, że im mniej macie dzieci pod opieką, tym będzie to łatwiejsze 😉 ).

 


Powiązany temat jak karmić wygodnie i nie nabawić się urazu kręgosłupa.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *