KARMIENIE TO TEŻ MĘSKA RZECZ, CZYLI CO KAŻDY TATA O KARMIENIU PIERSIĄ WIEDZIEĆ POWINIEN

Niby mężczyźni nie mają mlecznych piersi, ale… bardzo wiele kobiet mówi o tym, że ojcowie i ich postawa to połowa sukcesu laktacyjnego. Ich przychylność, wsparcie i troska potrafią zdziałać wiele dobrego dla mamy i dziecka w pierwszych tygodniach po porodzie, kiedy wszyscy uczą się siebie, nowej sytuacji i karmienia właśnie.

Zaangażowanie się taty w karmienie piersią to jeden z pierwszych ważnych kroków, aby gładko i świadomie wejść w nowy etap życia pary – z dzieckiem. Który, swoją drogą, bardzo szybko przechodzi w etap „wydaje się, jak byśmy zawsze mieli dziecko – nie pamiętamy już, jak to było kiedyś” 😉

Współuczestnictwo w karmieniu to świetna opcja, by tata – choć dziecko większość czasu śpi lub spędza na jedzeniu w ramionach mamy, poczuł się współodpowiedzialnym i w pełni potrzebnym elementem nowej domowej układanki. Postawa aktywna jest o wiele lepsza niż ta, w której debiutujący tata stoi z boku i zaczyna czuć się odrzucony, bo wydaje się, że jego żona koncentruje się tylko na maluszku.

Im więcej wspólnego zaangażowania rodziców w codzienność, im więcej wspólnej opieki, zabawy, podziału obowiązków domowych, tym wszyscy są (paradoksalnie) bardziej wypoczęci i po prostu szczęśliwsi.

Poniżej lista pomysłów, jak tata może zaangażować się w karmienie piersią.

 

Kluczowe kwestie są trzy: wiedza, wspieranie i podawanie szklanki wody 😉

Zdecydowanie uważam, że każdy przyszły tata, tak samo jak mama, powinien przygotować się teoretycznie do karmienia piersią. Czyli posiąść podstawową wiedzę o karmieniu – na przykład o tym, jak często karmić (to akurat proste – na żądanie), skąd wiedzieć, że dziecko się najadło (sprawdź TU), dlaczego dziecko pragnie być długo przy piersi (to, że dziecko „wisi na piersi” to mit), w jakich pozycjach można karmić (i w związku z tym, jak podawać dziecko mamie do karmienia), itd.

Warto też zorientować się, jak można pomóc, gdy w piersi powstaje zastój lub jak pielęgnować podrażnioną skórę. Wiedza pomaga zachować przytomność umysłu w sytuacji, gdy żona/partnerka ma nagle 39 stopni gorączki, bo może to nie grypa, ale zapalenie piersi?

Tata może też zorganizować pomoc, gdy pojawiają się trudności w karmieniu i uznacie, że trzeba fachowej porady. Może znaleźć certyfikowanego doradcę laktacyjnego (KLIK) czy specjalistyczną poradnię w okolicy, popytać znajomych o rekomendacje i umówić Was na spotkanie.

Zapisać stosowne namiary i przyswoić teorię warto jeszcze przed porodem również dlatego, że macie wtedy naprawdę dużo czasu, w porównaniu z czasem, którego nie będziecie mieć po porodzie 😉 .

Wsparcie karmiącej mamy i okazywanie zrozumienia

 

Realia są takie, że często pierwsze karmienia piersią wcale nie przebiegają łatwo. Kobieta, zazwyczaj zmęczona po porodzie, w wielkich emocjach, ma przed sobą kolejne duże zadanie – nauczyć się karmienia. Nie wszystkim to przychodzi łatwo, zazwyczaj, zanim karmienie stanie się tak naturalne jak oddychanie, mija kilka tygodni, czasem więcej. Co może w tym okresie robić zaangażowany tata?

Po pierwsze – rozumieć. Rozumieć, że karmienie piersią jest ważne. Że wiele par się z tym boryka i potrzebuje fachowej pomocy. Rozumieć, że trudności w karmieniu mogą wywoływać u kobiety kolosalny stres, frustrację aż do zanegowania samej siebie w roli matki, że długie początkowo sesje czy próby karmienia (często przeplatane jeszcze ściąganiem mleka laktatorem) mogą wyczerpywać, że piersi mogą autentycznie boleć i ten ból może wywoływać łzy. Że cokolwiek innego w tym trudnym czasie również może wywoływać łzy lub irytację.

Tata może też dodatkowo z góry pogodzić się z tym, że dziecko będzie w tym wszystkim głośno płakać, choć to niczyja wina. A kiedy będzie płakać, to trudno wtedy o czymkolwiek myśleć lub rozmawiać.

I w końcu być wyrozumiałym nie tylko dla partnerki, ale też dla swojego własnego zmęczenia, bezradności czy złości.

Rozumiejąc emocje swoje i „drugiej połowy” jesteś gotów do okazywania jej realnego psychicznego wsparcia. Gdy kobieta, nawet w skrajnym zmęczeniu, czuje, że nie jest sama, ma o wiele większe szanse przezwyciężenia dowolnych kryzysów. Okazuj jej miłość, uznanie dla jej wysiłków – „Kochanie, dziękuję, że dbasz o nasze dziecko”. Wierz w nią i bądź optymistą, gdy ma chwilę zwątpienia. Każdy uśmiech, kwiaty, ciepły gest są na wagę złota. Obracaj w żart to, co można w żart obrócić. I nigdy, nigdy nie komentuj o „nieuczesanej żonie w piżamie przez cały dzień” 😉 .

Szklanka wody, czyli pomysły na praktycze wsparcie karmiącej piersią kobiety

 

Najprostszym sposobem na praktyczne wsparcie jest zapytanie kobiety rozpoczynającej karmienie malucha: „Czego potrzebujesz?” i zrealizowanie jej prośby 😉

– Ilekroć mama twojego dziecka karmi je piersią, podaj jej przysłowiową szklankę wody – czy to w dzień czy w nocy (tu może sprawdzić się bidon). Szklanka wody jest bardzo ważna i przynosi ulgę – nie ma to jak łyk wody w spierzchniętych ustach w środku nocy, gdy dziecko właśnie rozbudziło się na karmienie.

– Przygotuj rano śniadanie, szczególnie jeśli dzięki temu kobieta parę minut dłużej pośpi. Widok pysznego śniadania, które jest gotowe i nie trzeba go szykować z dzieckiem na rękach zawsze autentycznie cieszy.

– Poczytaj jej na głos książkę. Karmiąca kobieta nie ma możliwości wygodnego trzymania (szczególnie dużej) książki. Nie ma też opcji czytania po ciemku – ale Ty możesz to zrobić, nawet przy latarce 😉 Tak, niekiedy, gdy rodzice mają małe dzieci, robią bardzo dziwne rzeczy…

Dzięki wspólnemu czytaniu spędzicie czas miło i razem. Spełnisz też mądry postulat „Czytaj dziecku 20 minut dziennie, codziennie!”, co przygotuje jego główkę do rozwoju mowy. Dziecko przyzwyczai się również do tonu twojego głosu i skojarzy go z najlepszym, co mu się może przytrafić – bliskością, spokojem i pełnym brzuszkiem. A z mamą dziecka będziecie mieć po karmieniu dodatkowy ciekawy temat do dyskusji 😉

– Posprzątaj – ogarnij dom w czasie, gdy ona karmi. Nie musi to być wielkie pucowanie – wystaczy, że uprzątniesz rozgardiasz i zaparzysz 2 herbaty, byście mogli posiedzieć razem w relaksującej, przyjemnej przestrzeni, gdy dziecko zaśnie po karmieniu.

– Pomasuj jej stopy (a może wyspecjalizujesz się w robieniu pedicure? 😉 )

– Wiele kobiet chodzi w czasie, gdy karmi – niektóre wstają i idą po coś, a niektóre karmią chodząc (bo ich dzieci tak lubią, bo noszą dziecko w chuście etc.). Ale jeśli Twoja żona karmi np. na leżąco, albo nie lubi wstawać w czasie karmienia, to bądź blisko, gotów podać to, czego porzebuje.

  • Możesz też być gotowy z wyprzedzeniem 😉 Przygotuj zawczasu przekąskę dla karmiącej, ubranko dla dziecka, jeśli mu się uleje, czy pieluszkę.

 

Drogi Tato, dbaj o karmiącą piersią i uczącą się roli mamy kobietę, a dodatkowo wspieraj ją, gdy – mocno skoncentrowana na dziecku – zaczyna zapominać o własnych „dorosłych” potrzebach. Celnie ujmuje to Jesper Juul w swojej książce „Być mężem i ojcem” (recenzja TU), kiedy radzi początkującym ojcom, jak przygotować się do nowej roli: „najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swojego dziecka, jest troska o związek z jego matką”.

 


Czytaj też inne posty dla taty:

https://blog.karmiecie.pl/2017/10/07/ojcowie-i-karmienie-piersia/

https://blog.karmiecie.pl/2017/11/20/rodzice-dobra-i-pomocna-ksiazka/

https://blog.karmiecie.pl/2017/08/04/wszyscy-jestesmy-ssakami-czyli-o-pozytkach-z-karmienia/


 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *