TO MA SENS

Kilka dni temu moja dotychczasowa blogerska działalność otrzymała na FB recenzję, która dodała mi skrzydeł. Jedna z czytelniczek zwróciła się do mnie z pewną prośbą, rozmawiałyśmy potem przez telefon i pomogłam:
„Gdyby nie Karmię Cię, moja droga mleczna pewnie by się zakończyła, nie ma słów, które w pełni mogłyby wyrazić moją wdzięczność. Cieszę się, że pomimo swoich problemów są takie Kobiety Wojowniczki, które z chęcią i skutecznie pomagają innym. Dziękuję Ja i Moja Córcia. Pozdrawiamy i trzymamy kciuki, żeby siła Pani nie opuszczała…”

Dzielę się z Wami tą recenzją, bo chyba sama nie wytłumaczyłabym lepiej, po co założyłam bloga i zaczęłam wokół niego budować społeczność.
Czuję, coraz mocniej od jakiegoś czasu, że nie tylko potrafię dobrze słuchać i słyszeć innych, ale też że potrafię wspierać – odejmując napięcia i stresu tam, gdzie jest on niepotrzebny, „dolewając” ludziom trochę wewnętrznego spokoju i wiary, że będzie dobrze, że sytuacja kiedyś się polepszy, że dobre emocje zastąpią te złe, a co trudne, przeminie.

Jestem bardzo wdzięczna za słowa powyższej recenzji, uszczęśliwiły mnie i są dla mnie ważnym sygnałem, że to, co w sumie dość niedawno zaczęłam robić, w co od niedawna dopiero zaczęłam wkładać dużo serca i czasu, ma sens.

Pomijam już fakt, jak kojące było dla mnie przeczytać o „Wojowniczce” – w tej zupełnie nieoczekiwanej, dość absurdalnej i nieporównywalnej z moimi dotychczasowymi doświadczeniami sytuacji, w której się obecnie znajduję. Kojarzy mi się od razu niedawny tekst o byciu mamą na luzie, który zaczynam od krótkiego opisu, co zazwyczaj sobie myślę, gdy jest zupełne dno [  Szklanka pełna w 3/4 – KLIK ].

Dziękuję Wam, że jesteście. Czytajcie, piszcie i pytajcie – mogę obiecać tyle, że zawsze z szacunkiem wysłucham, odpowiem otwarcie i bez lukru, sięgając głęboko i z rozwagą do mojej intuicji, a najchętniej dodam jeszcze do wszystkiego szczyptę mojego wewnętrznego spokoju i optymizmu. Ostatnie tygodnie pokazują, że mam ich niemal w nadmiarze.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *