SIŁA (I LĘK)

Wiecie, co dziś poczułam? Poczułam ogromną siłę, jeszcze większą niż ta, którą ostatnio czuję na co dzień.

Rozmawiałam rano z jedną z osób, które mnie w ostatnich tygodniach wspierają. Rozmawialiśmy o tym, że ujawnianie najbardziej intymnych przeżyć i uczuć wiąże się z poczuciem lęku. Kiedy się otwieramy i zaczynamy lub zamierzamy dzielić się z drugą Osobą swoją najintymniejszą intymnością, to to wyzwala lęk. Ten lęk czasem (często?) ostatecznie powstrzymuje nas od tego, by podzielić się swoim doświadczeniem. Powstrzymuje nas przed próbą wejścia w głębszy kontakt z tym wybranym drugim człowiekiem, o którym wiemy, że możemy mu zaufać.

I do tej pory ja się na tym lęku zatrzymywałam. Raz dzieliłam się do końca, raz nie, ale „po fakcie” często zostawało we mnie poczucie lęku, resentymentu – że za bardzo się odsłoniłam, że powinnam była jednak zatrzymać coś dla siebie, że właściwie po co to wszystko. Tak zazwyczaj do tej pory miałam – nie lubiłam się odsłaniać, okazywanie własnej delikatności wydawało mi się bardzo wstydliwe i przez to często niemożliwe i niepotrzebne. Miałam w życiu tylko jedną osobę, przed którą (prawie) nigdy nie bałam się odsłonić.

Z tym, że tej osoby już nie ma.

 

I.

I dziś usłyszałam, że ten lęk to tylko kawałeczek, to tylko pierwsze wrażenie. Jeśli nie zatrzymać się na nim i pójść dalej, to okazuje się, że po nim pojawia się przeogromne poczucie siły! To, że się odsłaniamy, mimo że się boimy, wyzwala niesamowite poczucie mocy. Pójście za tym i odczucie tego na własnej skórze jest niesamowitym doświadczeniem.

Poczułam, że po prostu już się nie boję. Oczywiście będę się dzielić moją intymnością tak samo jak dotychczas – tylko ze staranie wybranymi osobami, co do których nie mam wątpliwości, że sobie ufamy. Ale może uda się teraz dzielić głębiej i przez to częściej lub jeszcze bardziej autentycznie spotykać z drugim człowiekiem?

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *