SIŁA MIŁOŚCI

Refleksje z wczorajszego dnia pogrzebu.


Zastanawiam się, skąd mam siłę. Bo czuję ją na razie w sobie. Siłę i spokój, mimo wszystko.

I dochodzę do wniosku, że przez 22 lata (jutro wypada(łaby) rocznica), które razem spędziliśmy, zbudowaliśmy coś skończonego i doskonałego. Trwałą, solidną, mocną „budowlę”, która jest – dla mnie, „we mnie”, w mojej świadomości. Oczywiście moglibyśmy ją budować dalej i mnożyć dobre uczucia i szczęście przez kolejne lata. Ale tak się nie stanie.

Niemniej to, co stworzyliśmy, jest dobre, mocne i wspaniałe. Takie było i takie będzie i nic tego nie zmieni, nawet jeśli nie dołożymy już ani jednej cegły. Chyba tu mieszka moja siła – jedno z jej nienaruszalnych, obfitych źródeł.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *