WSZYSCY JESTEŚMY SSAKAMI, CZYLI O WŁAŚCIWOŚCIACH KOBIECEGO MLEKA I POŻYTKACH Z KARMIENIA PIERSIĄ

Każdy szanujący się blog o karmieniu piersią liczne zalety karmienia naturalnego omawiać powinien 🙂 Dziś więc pochwalny wpis o tym, jak natura wspaniale dba o ludzkie dzieci-ssaki od momentu ich narodzin.

Omawiając zalety karmienia piersią nie można pominąć pewnych ograniczeń z nim związanych. Choć ten sposób karmienia dziecka nie posiada według mnie wad, to jednak wiąże się z pojedynczymi niedogodnościami, które dla niektórych kobiet mogą mieć znaczenie. O nich również piszę dzisiaj.

Na wstępie credo: Każda kobieta ma prawo zdecydować, jak chce karmić swoje dziecko. Jest to decyzja indywidualna, wręcz intymna, której nikt nie powinien ani komentować, ani tym bardziej narzucać kobiecie – co najwyżej ojciec dziecka może ją wspierać w kwestii podejmowanego wyboru. Wybór sposobu karmienia dziecka to decyzja nieoczywista i powodująca najróżniejsze konsekwencje. To decyzja jedyna w swoim rodzaju.

By podjąć ją bardziej świadomie, warto wiedzieć jak najwięcej o karmieniu naturalnym i o wartości (niektórzy mówią wręcz o niezwykłości) mleka kobiecego. Co, tak na marginesie, wie o karmieniu piersią przeciętny absolwent polskiej szkoły? Nic. Wiedza o karmieniu piersią do szkół!!!

Wiedza o karmieniu piersią pozwala także z większym spokojem i zdecydowaniem przebrnąć przez początki karmienia, które tylko pewnej grupie kobiet przychodzą lekko, łatwo i przyjemnie. Większości kobiet na początku „coś nie wychodzi”, co skutkuje nie tylko niezwykle stresującym płaczem dziecka, ale i presją otoczenia (najczęściej już w szpitalu), by dokarmiać sztuczną mieszanką. A dokarmianie dodatkowo utrudnia – dziecku naukę ssania, a piersiom mamy – rozkręcanie się w produkcji mleka.

Karmienie piersią – przyjęło się pisać skrótowo „kp” – niesie rozliczne korzyści dla dziecka, w tym długofalowe, nawet do czasu osiągnięcia przez nie dorosłości

– Twoje mleko jest bezsprzecznie najlepszym i kompletnym pokarmem dla Twojego dziecka przez pierwsze miesiące jego życia, dostarcza mu wszystkich niezbędnych do zdrowego rośnięcia i rozwoju składników odżywczych. Jest to pokarm dla dziecka najbezpieczniejszy i ochronny, bo zawiera dostosowane do potrzeb dziecka przeciwciała. Dlatego zaleca się, by mleko mamy było wyłącznym pokarmem przez pierwsze pół roku życia malucha.

– Mleko kobiece jest pokarmem najdoskonalszym, „żywym”, jest wytworzone przez każdą mamę specjalnie dla jej własnego dziecka, więc dopasowanym do jego indywidualnych potrzeb.

– Kp pozwala budować więź z dzieckiem od pierwszych chwil jego życia, w czasie, gdy najistotniejsza dla maluszka jest bliskość przez dotyk i zaspokajanie jego atawistycznych w zasadzie potrzeb – sytości i bezpieczeństwa. Ssanie piersi w ramionach mamy idealnie te wszystkie potrzeby zaspokaja. W trakcie karmienia wydziela się oksytocyna – ten sam hormon, którego poziom wzrasta, gdy czujemy się zakochani. To między innymi on wywołuje u dziecka stan błogości i radości podczas karmienia (uśmiech malucha „spod piersi”? bezcenne!). Oksytocyna może też wpływać relaksująco na mamę.

– Jeśli Twoje dziecko płacze i trudno je uspokoić, jest bardzo duża szansa, że ukoi się i uspokoi, gdy przystawisz je do piersi. A może nawet zaśnie 😉

– Kp wpływa pozytywnie na rozwój układu immunologicznego dziecka i tym samym zmniejsza ryzyko infekcji, w szczególności ryzyko ostrego zapalenia ucha środkowego i przewodu pokarmowego (biegunki, wymioty). Mniej infekcji to mniejsze ryzyko stresującego pobytu w szpitalu.

– Dzieci karmione piersią rzadziej dotyka syndrom nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS).

– Rzadziej też rozwijają się u nich niektóre białaczki typowe dla wieku dziecięcego.

– Karmiąc piersią dbasz o obniżenie ryzyka wystąpienia nadwagi u dziecka oraz – długofalowo – chorób niezakaźnych, w tym cukrzycy typu 2 czy chorób układu krążenia.

– Istnieją dane pokazujące dobroczynny wpływ kp na ostrość widzenia u niemowlęcia.

– Dzieci karmione piersią mają też mniej alergicznych problemów skórnych w porównaniu z dziećmi karmionymi mieszanką.

– Kp może pozytywnie wpływać na iloraz inteligencji dziecka.

– Ssanie piersi sprzyja również ćwiczeniu mięśni twarzy i jamy ustnej, co pozytywnie wpływa na rozwój mowy, w tym na prawidłowy rozwój aparatu mowy.

– Mleko mamy niesie też szczególne korzyści dla wcześniaków: zmniejsza ryzyko martwiczego zapalenia jelit i w niektórych sytuacjach dosłownie ratuje tym dzieciom życie.

Każda ilość wypitego od mamy mleka ma pozytywny wpływ na dziecko, a im dłużej jest karmione naturalnie, tym korzyści są większe. Każdy dzień ma znaczenie. Niektórzy uważają, że karmienie piersią jest najlepszym darem, jaki można ofiarować swojemu dziecku z okazji jego narodzin 😉

Karmienie piersią niesie wiele korzyści dla matki

– Kp redukuje ryzyko zachorowania na raka sutka i raka jajnika.

– Zmniejsza ryzyko wystąpienia osteoporozy w starszym wieku.

– Kp powoduje szybsze obkurczanie się macicy i sprzyja zmniejszeniu ryzyka krwotoku poporodowego.

– Karmiąc piersią, jeśli decydujesz się spać blisko dziecka i karmić je na leżąco, masz szansę nienajgorzej się wysypiać. Odpada wstawanie, siadanie, przygotowywanie butelki, zmywanie itp.

– Karmiąc piersią możesz szybciej powracać do wagi sprzed ciąży.

– Karmienie piersią jest ekologiczne, szybkie i darmowe. Nie wymaga żadnych przygotowań – podgrzewania mieszanki czy mycia butelek. A mleko jest zawsze dostępne.

– Przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka „przemieszczasz się lekko” – czy lato czy zima, jesteś tylko Ty, dziecko i Twoja torebka, w której ewentualnie leży pielucha. Nie potrzebujesz żadnego osprzętu do karmienia czy pojenia.

Trudności i niewygody

Kiedy kobieta staje się kimś w rodzaju jednoosobowego, czynnego 24 h na dobę „baru mlecznego” dla własnego dziecka, to może w związku z tym czuć rozczulenie, ale może też wyczerpanie na zmianę z wkurzeniem.

Oprócz niedogodności związanej z brakiem pełnej kontroli nad własnym ciałem i czasem, początkująca w karmieniu matka może również doświadczać problemów z wieloma (technicznymi) aspektami karmienia. Tymczasem karmienia piersią trzeba się po prostu nauczyć. Dotyczy to zarówno matki, jak i dziecka. Nauka kp może wymagać czasu, uwagi i samozaparcia. Odporności na ból powstający w wyniku nieprawidłowego chwytania piersi przez dziecko.

Może wiązać się z koniecznością dodatkowego odciągania mleka po karmieniu, by pobudzić laktację. Może wymagać stosowania niestandardowych metod karmienia (rureczek, kubeczków) i ćwiczeń z dzieckiem, by nauczyło się prawidłowo ssać. Konieczne mogą być spotkania z doradcami laktacyjnymi lub konsultacje lekarskie.

Zanim mama i dziecko nabiorą wprawy i doświadczenia mija kilka długich tygodni, niekiedy wypełnionych frustracją i łzami. Ale warto walczyć, bo przyjmuje się, że tylko nie więcej niż 5 proc. kobiet z obiektywnych powodów nie jest w stanie karmić piersią.

Po upływie tych kilku tygodni (jeśli dziecko od początku prawidłowo ssało i było przystawiane do piersi na żądanie będą to ok. 4 tyg., jeśli występowały trudności po stronie mamy lub dziecka, może to być 8 tyg. lub dłużej) laktacja osiąga poziom optymalny i stabilizuje się. To bardzo ważne! – ten fizjologiczny proces wymaga czasu, musi potrwać, trzeba więc wziąć nań poprawkę. W drugim, trzecim miesiącu życia dziecka większość par mama-dziecko osiąga harmonię w karmieniu-jedzeniu i karmienie staje się tak naturalne jak oddychanie lub jak … karmienie właśnie.

 

A jaki sposób karmienia Ty wybrałaś? Podziel się z nami swoim doświadczeniem w komentarzu lub na fb.


Przygotowując tekst korzystałam z dostępnych w internecie materiałów i rekomendacji brytyjskiego National Health Service, artykułu http://kobiety.med.pl/cnol/index.php?option=com_content&view=article&id=106&Itemid=44&lang=pl, stron polskiego Ministerstwa Zdrowia i bloga Hafija.


Spodobał Ci się ten wpis? Udostępnij go na FB i oznacz w komentarzach znajome, którym mógłby się przydać. Sharing is caring. Dziękuję!

Facebook Comments

2 Comments

  1. My mamy małe zamieszanie, bo przez tą zmianę czasu Pola chce się dostawiać co godzinę albo dwie (wcześniej były przerwy 2-3godz.) i wieczorami już nie wyrabiam z produkcją, a najlepiej zasypia się właśnie przy piersi, jakby inaczej 😉
    Brodawki obolałe, mamy trochę krzyku, ale zamierzam karmić co najmniej rok. Albo i dłużej, dlaczego nie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *