WAŻNE SPRAWY, CZYLI RZECZ O BIUSTONOSZACH

Biustonosz do karmienia jest chyba najważniejszym elementem w codziennym ubiorze mamy. Dobrze dobrany, wygodny, taki, w którym się sobie podobasz, decyduje w pierwszej kolejności o Twoim codziennym (i conocnym!) komforcie. Współdecyduje także o tym, w jakim stanie będą Twoje piersi i Twój kręgosłup w okresie karmienia oraz po nim.

Biustonosz w ogóle jest dość ważnym elementem stroju każdej dziewczyny i kobiety 😉 Dlatego króciutko o tym, co to znaczy dobrze dobrany. Po pierwsze – dobrze dobrany stanik stabilnie się trzyma wokół klatki piersiowej i pleców – nie podjeżdża pod górę (szczególnie tył), nie jest zbyt luźny, ale też nie opina boleśnie. Po drugie – nie spadają, nie zsuwają się ramiączka – zazwyczaj, jeśli się zsuwają, oznacza to, że biustonosz nie trzyma się stabilnie i ramiączkami próbujemy coś podciągnąć, wyregulować, ale bez „bazy” to nic nie da. Ramiączka powinny dobrze naprężać i lekko podtrzymywać miseczki i też stabilnie leżeć na ramionach. Z kolei miseczki w dobrze dobranym biustonoszu nie są za duże, ani za małe – nie uciskają piersi po bokach i piersi się z nich nie wylewają, ani nie wybrzuszają się nad górną krawędź miseczki. Bardzo często, żeby skorygować dobór biustonosza, trzeba wybrać taki o mniejszym obwodzie, ale większym rozmiarze miseczki.

Właściwy dobór biustonosza na czas karmienia piersią jest szczególnie istotny nie tylko ze względu na to, że powiększone piersi stanowią wtedy większe niż zazwyczaj obciążenie dla Twojego kręgosłupa, ale też dlatego, że miseczki uciskające piersi mogą powodować zastoje mleka w kanalikach i ryzyko stanów zapalnych.

W zależności od Twoich indywidualnych predyspozycji możesz potrzebować jednego lub więcej rozmiarów biustonosza do karmienia w całym okresie laktacji.

W ciąży zauważasz, że Twoje piersi się zmieniają. Pod koniec ciąży być może jesteś zaskoczona, jak się powiększyły. A one, po porodzie, pokazują zazwyczaj, że stać je na jeszcze więcej 😉 Dlatego stanik do karmienia kupuj pod koniec ciąży. W tym okresie powinien on mieć pewien luz w miseczkach. Dobrze, jeśli miseczki są elastyczne, by mogły dopasować się do Ciebie. Po kilku miesiącach karmienia, kiedy dziecko staje się małym mistrzem w ssaniu, a Twoja laktacja się stabilizuje, piersi mogą się nieco zmniejszyć i wtedy możesz potrzebować stanika o miseczce mniejszej o rozmiar od początkowego.

Jak zadbać o siebie w tej podstawowej – bieliźnianej – kwestii?

  • W oparciu o to, co najbardziej lubisz, zdecyduj, ilu staników będziesz potrzebować na dzień (oraz na noc, jeśli chcesz spać w bieliźnie). Pamiętaj, że w początkach karmienia stanik łatwo będzie się plamił mlekiem (zarówno zbierającym się w piersiach, jak i kapiącym z buźki dziecka), nawet jeśli będziesz stosować wkładki laktacyjne, więc zazwyczaj któryś biustonosz będzie w praniu. Załóżmy, że decydujesz się na biały, pod jasne bluzki i sukienki, i czarny – pod ciemne. Do tego, dla urozmaicenia, kolorowy wzorzysty egzemplarz. I delikatny miękki model na noc.
  • Zmierz swój obwód pod biustem dbając o to, by nie dokonać pomiaru za luźnego – u wielu kobiet obwód żeber jest pod koniec ciąży nieco rozszerzony, ale po porodzie stopniowo wraca do zwyczajnego. Nie warto też celować w obwód zbyt opinający, bo szczególnie na początku karmienia piersi mogą boleć, możesz się też czuć ogólnie „rozbita” – wtedy uciskający stanik będzie dodatkowo denerwował (doprowadzał do szału). Następnie wybierz stosowny rozmiar z tabeli rozmiarów.
  • Potem zmierz obwód swoich piersi (w momencie, gdy wydają się największe – jeśli już karmisz, zmierz się przed a nie po karmieniu) i sprawdź rozmiar miseczki według tabeli producenta. Nie dziw się przy tym, jeśli do tej pory nosiłaś B, a tymczasem otrzymujesz E – to naturalne.
  • Jeśli zawsze lubiłaś fiszbiny, kup staniki z fiszbinami – dobrze uszyty stanik tego typu może być wygodny nawet w nocy. Gdy wolisz miękkość bez usztywnień, na okres laktacji tym bardziej wybierz model nieusztywniany.

 

Teraz pozostaje Ci wybór modeli i wzorów. Nie idź na kompromisy, zadbaj o siebie – gdy dopadnie Cię poporodowa huśtawka hormonalna i spleen, albo po prostu gorszy, zbyt męczący dzień, przełykając łzy pomyślisz sobie może: „Niech to wszystko szlag, ale przynajmniej stanik mam fajny!”

 

Udostępnij ten wpis koleżankom, szczególnie, jeśli narzekają, że trudno im znaleźć dobrze dobrany biustonosz! 😉 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *